Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Radości. Tajemne szepty fal. Morze ziewało spokojnie. Powierzchnia niewidoczna dla moich oczu. Szaleństwo głębin słyszalne dla uszu. Czułem, że otwierało usta. Jesteśmy meduzami i śpiewamy z dna. Zupełnie nisko nad nami świeciły gwiazdy, niebo wisiało nisko. Gdzieś w oddali zakochani tańczyli, drewniany parkiet nadmorskiej kawiarni, umpa umpa. Pa pa.
Bardzo dobre odkrycie:)
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Michał